MORIOR AXIS - Official Web Page

TEKSTY

LEGENDA SKAŁ

1. STAL PROCH I STOS

Wężowy jad wśród wichrów Biesa szept
Uczta trwa przed tobą stali jęk
Tam tętni chłód ciemnoty bieg
W przepaści stos wiarą głos

Władca snu sztorm gwałci senny ład
Sługa krwi z kielichem w dłoni lśni
Głupca śmiech dywan wstęg nad polem gór
Wspomnień nurt otula sznurem cierń

Kunszt i stal areną stos
Ty kurwisz bruk a potop liże kramu gwar
Proch i płacz węży jad
Okryj łzy bagnet pływa w ciałach sług
Formuj szyk doliny snują słodki szept
Głupcze giń siarki śpiew wypełnia Bies
W biedzie lśnij i złotem żyj

Cierń wita cię grom pisze pieśń
Głupcze giń i stalą lśnij

Kunszt i stal areną stos
Ty kurwisz bruk a potop liże kramu gwar
Proch i płacz węży jad

 

2. OSTATNISEN

Miniony czas dym już tuli las i piach
Milczenie gór ostatni blask i w mapach sal
Dzień zamieniam w noc
A z nocą idziesz w tan

Widzę poprzez sen pieśni tej kres
I ten miniony czas spoczywa gdzieś w nas

Miniony czas dym już tuli las i piach
Milczenie gór ostatni blask i w mapach sal
Sztyletów widzisz żar i z kosą idziesz w tan

To dzwon ostatni twój ton
Raj w odległych brzegach się tli
W kwiatach mój mur
w kwiatach mur spotyka mnie
To baśń w dolinach świt
Strumienia ostatni łyk i w piach

Przywiódł mnie tu twój sen, cześć
Mapą z krwi i w pieśni mój krzyk
Ostatni brzmi ton
Przywiódł mnie tu twój sen w mapach sal

Miniony czas, dym już tuli las i piach
Milczenie gór ostatni blask i w mapach sal
Proch zamieniasz w stal i
Wzrokiem mierzysz dal
Ostatni twój ton
Raj w odległych kresach się tli

W kwiatach mój mur
W kwiatach mur spotyka mnie
To baśń w dolinach świt
Strumienia ostatni łyk i w piach

Raj spragnionym chwała się śni
Raj ostatnim tonem jest krzyk

 

3. ALEJA PRZEŁĘCZ

I jest już wszystko co chciałem ci dać
Pomiędzy nami to trwało od lat
Dekady w tyle minęły jak dni

W dusze spójrz mi jeszcze raz
Zetrzyj łez cień w twarzy mej

Cóż że łaski brak i to w podzięce
Wyciągam swoją dłoń k tobie wdzięcznie
Opieram w słuchu się
I ty ustami przędziesz już tylko jad
Cios
Tam gdzie przyjaźń kończy swój marsz

Oko za oko, ciosem za cios
Korona upada dziś
I walczysz, walczysz co sił
Tren już śpiewasz mi
Cierniem owijasz wspaniale

Cóż że łaski brak i to w podzięce
Opieram w słuchu się
I ty ustami przędziesz już tylko jad
Grom
Tam gdzie przyjaźń kończy swój marsz

Mową już tulisz jak kocem skroń
Zatrułeś jaźń, serce krew
Oko za oko, ciosem za cios

Upijasz fałszywą siłą i cudem bawisz
A chwały nie ma, niczym woli nie zgładzisz
Mową już tulisz jak kocem skroń
Zatrułeś jaźń, serce krew

Korona upada dziś
I walczysz, walczysz co sił
Tren już śpiewasz mi
Szponem wskazując świt, usypiasz jaźń

Biegnę daleko w jedną ze stron
Tam gdzie już dawno nie sięga twój grom
Tam gdzie, bezkresny budzi mnie ton

I jest już wszystko co chciałem ci dać
Pomiędzy nami to trwało od lat
Dekady w tyle minęły jak dni

W dusze spójrz mi jeszcze raz
Zetrzyj łez cień z twarzy mej

Ja pluję ci w twarz, kłam
Oblicze płonie, w popiół obracasz się sam
Żyj śmiercią, tam i ja


4. BLACK GHOST

Crawl
Black ghost
Before the future with a passion
White oak’s revealing dusk
We have been braced for the vengeance
We’ve seen a sin in the clouds
Worship the sin of the liar
Walking on the flame
Takes my hearth to the tiara
Fearless and proud
Raving wind is a coward
Falling as a damned
We’ve seen pleasure, love dead
Embrace
Rain
Glossy crown
Face

Fate’s wearing shiny crown
This round
Isn’t the last

Beauty abused
My hearth to the tiara
Pain with the mighty hawk
This run’s like war, war

My Beauty abused
Dreams fill my dungeon

The sin of the liar
Walking on the flame
My beauty on fire
Playing filthy game
The wind is raving
Knocking, empty door
Someone is falling

To the land of vengeance
Glossy crown
Pride
Worships the flame
Rain
Falling as a damned
Feel it in bones

My beautiful bride
Takes my hearth to the fire
Blossom full of abuse
And the voice
Black ghost

Black ghost and the mighty
Hawk turn’em into spell

Take me to the liar
Take heart to the fire
Take voice to the flower
It is disgusting, disgusting rime
Mark, paint my crown
Into flame and shadow
Bring me to the face
To the face of vengeance
Into the Black ghost

5. PUCHAR

I Tak, czarę wznieś
Bursztyn pij to koniec krwi, potu
I usta dziś zwilż i ty
Puchar wznieś, czerwień lej
Ten boski stan
Niech płynie do ciebie halą barw

Płomienia żar, niesie do sal pieczeni czar
Piwa nam smak
Dymu łan i tego co pragnę od lat
Błękitu dnia, wolności i grzechu to mi w dar

I taniec trwa i płynie pieśń
Raut i jego śmierć, tak to nie jest już szept
I pokłon unosi mnie, śpiew panów nam gra

Gniew, jego już nie ma i cień
Z płomieniem tańczy
Dym przyniesie dobrą wieść, lej
Puchar do góry już wznieś
Kielichy w trudzie pięknie będą sycić śpiew
Tak tego już było mi brak
I w długich szatach
Ciskam sztylet mocno w stół
Ton tuli nam mury po dzwon
I butlę ściskam z beki piana sączy się

Dzisiaj pieśń, grana po zgon
Niesie lek na szary sen
Tam ostatnia nuta
Wypełnia przestrzeń nam po horyzont
Tam gdzie równi dal
Górskich szczytów blask
Tonem prowadzi do sal

Tam płomienia żar, niesie do sal
Dymu łan to dar
Dzisiaj pieśń, grana po zgon
Niesie lek na szary sen
Jego już nie ma i cień z płomieniem tańczy
Dym przyniesie dobrą wieść, lej

Puchar do góry już wznieś
Kielichy w trudzie pięknie będą sycić śpiew
Tak, tego już było mi brak
I w długich szatach
Ciskam sztylet mocno w stół

Ton tuli nam mury po dzwon
I butlę ściskam z beki piana sączy się
Tak, czarę wznieś Bursztyn pij to koniec krwi, potu
I usta dziś zwilż i ty

6. LEGENDA SKAŁ

Drogę na szczyt sam znajdę
gdzie wicher niesie nam dal
Bezkresem topi się wokół
w skałach dziś jestem sam
Drogę na szczyt sam znajdę
Gdzie iskry stalą za dnia
Aleją biegnę do zmroku brzaskiem już śpi

Wstań, a kat, ostrzem wymościł dziś kark
Sen karmi dal s pucharem dziegciu
Ucałuj brzeszczot i wstań

Pakt, uściskaj wolność
Sen złóż już swój i wstań
Sternika brak mój okręt do dna
W przepaść skarbca pcha
Bezdrożami wicher gna nas, wstań

Drogę na szczyt sam znajdę
Gdzie wicher niesie nam dal
Bezkresem topi się wokół
W skałach dziś jestem sam
Łeb unosi się mój szafot
Siepacz dźwiga stal
Upada cios to stado pójdzie dziś na rzeź
Usta zwilżą bruk, w miłości płacz

Otchłań ci w dar
Dziś biegniesz w jedną ze stron
Ujrzysz co ja, szronem do oczu jak piach
A kat, do dna, to pakt i dal
A blask za stal tego mi brak bagnetu tan

Wstań i rzuć swą kosę
Gdy łeb unoszę już wstań
I wiję lęki i sam jestem katem
Dla siebie ja sam
Tak to ja sam

A kat, do dna to już jest czas
Sztormem do oczu za dnia

7. PIEŚŃ PŁOŃ

To jest tylko płomień, pij go niczym wodę
To jest tylko płomień, jest gdzieś także w tobie

Płoń, czarny sen i bieg
Płomień płynie rzeką chmur
Drogę kończy lodu sznur

Potok nuci głębi pieśń
Biegnie, wije, czernią jest
Jak milę stąd, pod sąd

Mową twoją jest kłam
Teraz całuj los, pij czarci głos
Kula pieści boski łeb i kości liże wiatr
I rzeką w czarny sen, w korony drzew

Tam twój się tli sznur
Białe skały starte w proch
Słodyczą sól, do ust

Tam kapłan spija
Złotych grani gorzki ton
I syci buntem czerń

Mową twoją jest kłam
Teraz całuj los, zanurz dłonie w sen
I za wiatrem bieg

Płomień płynie rzeką chmur
Drogę kończy lodu sznur
Potok nuci głębi pieśń
Biegnie, wije, czernią jest

Kula pieści boski łeb
Płomień sypie ślepy szept
Ogień spija słodki śpiew
I za wiatrem wieczny bieg

Tam twój się tli sznur
Białe skały starte w proch
Słodyczą sól, do ust

Tam kapłan spija
Złotych grani gorzki ton
I syci buntem czerń

Sami z wiatrem, sami







Teksty: David Sudson (Nasir)

ARSENIK GIFT

1. GOLDSTADT

Loch nasyca dziś sen
Błękit, czar, iskier gwar
W toni zastygły zgiełk
Bez światła obrazu żar

Loch i gwar
Blask i żar
Wzrok i dal
Goldstadt

„Modlitwą wołam wielmożność abstrakcji,
narkotycznym bezbarwnym tłumem myśli,
biały bóg kreśli jasny znak,
amulet w Goldstadt”

W kartach twarz spisana
Przeszłość nie odczytana
W księdze barw
Rzeką w drwach w twierdzy zdarzeń
Soplami łzy

”Wtulony w toni, zastygły głos,
oliwny płomień zapisał los”

Błękitny czar gdy iskier gwar
Rzekami w drwach bez końca dnia

Glorii smak mieczem chrzci
Refleks wbija go w piach
Sploty dróg, srebrny brzask
Ostrza kres, Goldstadt
W kartach twarz spisana
Przeszłość nie odczytana
W księdze barw
Rzeką w drwach w twierdzy zdarzeń
Soplami łzy

„Krople drążą przybrane maski gór,
na szklanym stoku zmrożony wieczny szyld”

Loch i gwar
Blask i żar
Wzrok i dal
Goldstadt

Błękitny czar gdy iskier gwar
Rzekami w drwach bez końca dnia

Idziemy w dal i bratem wiatr
Mijamy szlak bez końca dnia

Bez światła żar i cień
Błękitny szlak i cierń
Zmrożony wieczny szyld
I srebrny brzask i pył

Bez światła żar i cień
I w tłumie myśli, zdarzeń
Błękitny szlak i cierń
Spisany ostrzem , tam jest
Zmrożony wieczny szyld
Amulet barwy spalił
I srebrny brzask i pył
I rzekę w drwach

Loch, krople drążą maski gór
Żar, biały bóg bezbarwny znak



 

3. HEINDENRICUS

Take the thorns away
Blazon and will
The song of sinking land

No blades, no fate
I’m here
No graves, no walls
I’m here

Bright sign, bells hide
Proud wide, blind arms

Man’s sight, with time
Spoken to the sky
Road veers, spelt hills
Never seen the light

Toward dusk and growing lie
Prince’s hall, the storm in eye

“Toward dusk and spell in eye
Prince is in the hall
Never given sigh, become”

The sinking land
It’s spelling me
This is my way
You’ll never see
Never seen

Without shape is called
Silver sky fill the space

Walking through the never ending bridge
It exists
Wall is moving fast
With the blazing lamp between the shiniest icicles
Blazes turn me frost
I found the land

“Toward dusk and spell in eye
Prince is in the hall
Never given sigh, become”

Toward dusk and growing lie
Filled cold man, strip rusted skin
This is my way
You’ll never see

Filled cold man, rusted by skin
This is my way
You’ll never see
Never seen
My way

The sinking land
It’s spelling me
This is my throne
The land


 

5. UNDER THE DUNGEON

Tops fall underground
The way through the stars
Creeping race comes in space
Across the land of hidden faith

Shadows climb on the hills
Fighting breath on their knees
Through the mist, the glossy fields
Through the stage of empty will

Have I come back to this place?
Hidden deeply, I would taste
Vivid line through the stars
It seems to be

Have I come back to this place?
Feel the shape of this fate
Did I fall in disgrace
It seems, I did

Into dark, cross the light
Frozen sight

Into dark, cross the sight
Frozen light

I walk alone on coldness line
I know this road, veers down

The melting clouds above the ground
The silver sky, speaks now

Sees the entrance
Flames of fields

Tops fall down, underground
The way through the naked stars
Creeping race comes in to the space
Across the land of hidden faith

Into dark, cross the light
Frozen sight

Into dark, cross the sight
Frozen light

Under the sea
Dungeon and bead

Top’s falling down
Into the dark

Under the sea, the sky is hiding days
Dungeon and bead, bound together by the roots

Touching the stairs, path becomes my fate and will
Embracing past

Into the dark, shadows climb on the hills
Touching the past, never let you pass away

Under the sea, hunched the brave on their knees
Embracing faith


Teksty: Nasir


 

 Foto: Adam Wolski

2. ARSENIK GIFT

I

Tu przy czerni bram
Tętniący chłód kończy baśń
Pulsem dzwon otula szczyt
Maluje zmierzch
Hartuje stal

Lustrami morza skał
Pustej fary szept

W bieli jar a pod nim szlak
Przecina wstęgę mglistych szat
Ginący w głuszy, rani grań
Wykuwa las i spija cierń

Pyłem budzi się trakt
Nań szron
Grom dzieli ten kłam i pakt
Z wieży martwy ton
U bram
Pyłem budzi się trakt
Grom dzieli ten kłam

W czerni jar a pod nim szlak
Przecina wstęgę mglistych szat
Ginący w głuszy, rani grań
Wykuwa las i spija cierń

Lustrami morza skał
Z wieży martwy ton


Tu przy czerni bram
Tętniący chłód kończy baśń
U bram

Pyłem budzi się trakt
Nań szron
Grom dzieli ten kłam i pakt
Z wieży martwy ton
U bram
Grom dzieli ten kłam

II

Stalowych ostrzy hymn
Przy licu mglistych skał wtulony
Husyckim werblem wypełnia przestrzeń
W bukowej skrzyni skryty
Serca brzmienie rozświetla śpiący dukt
Skąpstwem przetarty szlak
Zwierciadłem karaty skąpane
Płonący skarb najświętszy sakrament
Nie raz przez dłonie zbłądzi wzrok
Czas zasnąć snem karła żyć
Widoki krańców dróg cieniom dają moc
Ciszą pustelnia nuci pieśń
Z potokiem w marszu ściskany talar
Spalony blaskiem gorzki trud
Pod czarnym orłem w starym mieście
W morzu martwych skał

III

W morzu martwych skał
W alei szklistych bram
Proporce, rytm i śpiący dukt
Sztandarem tym prastary herb
Odarty z szat karatów blask
Milczących ostrzy słodki hymn
W morzu martwych skał
W alei szklistych bram

IV

W dłoni z arsenu cierń
Sztandar i skalny miecz
W dłoni z arsenu cierń
Przy licu szklistych bram



 

4. JAR

W żaglach wiatr
Morzem mym las
W sterach blask
Lądem jest czas
Jak w uścisku tła
Głos stracony w piach
Sztormem,
Upadły psalm

Szkuner w pędzie przez odmęt
Maszty niesie mój trakt
Okręt tkwi pośród fal
W kręgu scen skalnych ścian
Obcym fałszem niezmącony wieniec z gwiazd
Brzeg śpi, okryty taflą z płonnych szat

Dryf usypia tu zgiełk
Drogę i pieśń
Jak w uścisku tła

Więzy tulą tu szadź
Barwy i strach
Sztyletem toń i kłam

W deszczu lśni
Masztów szyk
Sygnet z blizn

Głos i krzyk
Rozwiał błysk
Kurz i proch
Wieże tkwią
W biegu jar
Dzwon i grom

Chodź i śnij
Wzrokiem tnij
Skrzydła fal

Żagle pcha wiatr
Morzem mym las
Lądem czas, jest
W ścisku tła, blask
Sygnet z blizn, tli

W toni fałsz, kłam
W toni fałsz, kłam
W toni fałsz, kłam
„Blichtru wrzask starty w pył”

Dryf pośród fal
W kręgu szklanych ścian
Deszcz zmywa stal
Płótna wiąż pchają maszt

Morzem mym las
Dryf pośród fal
Fałsz w toni, kłam
Deszcz zmywa stal
Lądem czas, jest
Blask w ścisku tła
Sygnet z blizn, lśni
Żagle pcha wiatr
W toni fałsz, kłam
Przez szklany trakt
Wieczny szlak, jar



6. SZKLANY DUKT

Szkic, legendy cień
Prolog niesie krew
Duszą syci blichtr
Sztormem budzi krzyk

Okuty otchłanią
W nietkniętej tafli szept
W zastygłych falach pieśń
Spętana milczeniem
W chorągwiach dawnych dni
W zatrutej armii tkwi

Rozbita ucztą dłoń
Rozdarty jadem sen
On burzy, wzywa dal
Wysysa z życia tlen
Odbija ogniem kry
W tumanach ślepych ścian
Sztyletem godzi grań
W przejrzystym blasku bram

Rozbija szept
On wzywa dal
W tumanach ścian
Odbija kry
Posągiem brzeg
Oddechem dym
Zastygła pieśń
W blasku tych bram

„ I milczy jadem, pył obmywa sen”

I sen w tysiącach szkieł
Odbija czar
Arsenu mroźny krzyk

Okuty otchłanią
W nietkniętej tafli szept
W zastygłych falach pieśń
W chorągwiach dawnych dni
W zatrutej armii tkwi
Sztyletem godzi grań
W przejrzystym blasku bram
Rozbija szept
On wzywa dal
W tumanach ścian
Odbija kry
Posągiem brzeg
Oddechem dym
Zastygła pieśń
W blasku tych bram

I krew, i szept, i sen
Otchłanią pieśń i brzeg

I w tysiącach szkieł
Arsenu słyszę krzyk
W zatrutej armii tkwi
Szkice obrazów tli
Sztorm tych dawnych dni
Kapłan i sztylet z krwi

Ten szept
W tysiącach szkieł
Ten krzyk
Kapłanem mi
Ten czar
Ołtarzem z bram
Dym śni
Arsenu szkic

Sztorm tych dawnych dni
W tumanach ścian
Zastygła pieśń
W blasku tych bram

REICHER TROST
GOLD FOR SUDETEN LAND

REICHER TROST
Gold For Sudeten Land

Eternal fight for the mighty element
Flowing down from the sheer hill
Inexhaustible mineral deposit
Like the untouchable power of mind
From thousand of years hidden in the depths
Don’t take it for granted but praise

Fumes have reached the peak killing and
burying the greedy traitors deep inside
Leaving mercy only for humble men
Let them live their life in our minds
Unforgettable recollection of human deeds
Flooded Drift !!!
The greatest vein of the mountain’s system

Devotion, passion and struggle revealed
Ageless vision of richness attracts the fools
Call it the psychopath’s vision of the sane man
Kneeling deep in the shallow remembrance
Collapsing into itself by misunderstanding

In the internal of the cerebral chapel
Thoughts – gently whirling trees
Dreams – as deep as mountain’s vents
Life - The greatest shining element

Don’t dare to take more it gives
Leave this place still untouched!

Tekst: Speed



Foto: Marian Kornecki

SUDETIAN WINTER

1. SUDETIAN WINTER

O Sudetian Winter!
The trees are crying with the autumn blood
And coldness everywhere
The trees are crying with the autumn blood
Coldness everywhere
And souls are cold
Devil's soul is dirty
Like cassock of blood
Coldness everywhere
And minds are cold
Coldness everywhere
Demon coming with snow
Like crown of princess
Mother plunged in blood
Sudetian Winter!
Their minds taken by swords
Raped in queens land
She drinks the death from the tomb
Sudetian Winter
The trees are crying with the autumn blood
Coldness everywhere
And souls are cold
Devil’s soul is dirty
Like cassock of blood
Coldness everywhere
And minds are cold
Coldness everywhere
Virgins dream
Crawls on you
The souls are possessed by mortal fear
She steps on the wet ground
O Sudetian Winter!
You are coming with snow
Like crown of princess
O Sudetian Winter…


 

3. SHADOWS

In the sea of tears and blood
Alike a blackended galleon
You reign over prisoners of wind
The whip is snake wicked tongue
And his head like a whisper
Tramps dead mist
In the sea of tears and blood
Alike a blackended galleon
Today I drink your healthy
From the death's wine-cup
The whip is snake wicked tongue
And his head like a wisper
Tramps dead mist
I came back here
To bury you
Let the earth's coolness
Weave its judgement on the demon's mouth
The worlds down there
Look
Where two crows Buried with my dagger
Where the tears
Carried their lilt
In the shadows apartments...


 

5. MY FUNERAL - The Great Outro

When moon wakes up
When darkness crushes the light
souls will die
souls will cry
When winter takes the world
when darkness crushes the light
souls will die
souls will cry
Vermin dies
Night destroys the lies




Teksty & Foto: Irhell

2. REICHENSTEIN

Ulicami Reichenstein
Czarny handlarz niesie stal
Nocny szlak
Urobku kłam
Blizn ciała złotych skał
Czarnego orła znak
Dumny jest górniczy cech
To związek naszych miast
Oddaje dziś swą krew
Tam pod ziemią wolność jest
Pod skałą
W pokusy dybach
Jak ladacznica śpi
W splamionej sukni z krwi
Jak ladacznica śpi
Walczcie z górą psy
Tnijcie boski plan
Jam jest wasz pan
W splamionej sukni z krwi
Jak ladacznica śpi
A w Sztolni Czarnej lament
Tam śmierć już jest
Ostatni wolny górnik
Widział dziś dzień
A tam na górze psy
Już wiesz
Los twój w śmierć
Na talerz opasłemu
Dziś worków mniej
Twe życie jest jak złoto
Iluzji blask
Dziś zaśniesz w zimnej sztolni całując piach
Waga nie zapłacze
Ulicami Reichenstein
Czarny handlarz niesie stal
Szubienicy dotyk nieść ktoś musi
Chodź sukinsynu dotknij rąk kostuchy
Tam gdzie śmierć
Marzeniami kłamie
Tam gdzie grzech
Tańczy w złotym szlamie
Tam twoje życie jest i piętno
Na ulicach tych wyklętych
Na ulicach Reichenstein
Tam na ulicach Reichenstein
Zapalam płomień skał
By pokłon nieść legendom
Usypiam czasy cierpień


 

4. JAWORNIK WIELKI

Prastary dukt do komnat twych prowadzi mnie
Tam gdzie wilczych pieśni brzask
Tam wzgórza Twe
Ty
Dumny tron sudeckich klątw
Pasterz skalnych grobów
Śmierć mieszka tam gdzie wzgórza Twe
W koronach trumiennych drzew
Tam gdzie Ty
Tam dom mej krwi
Stos woła cię
Wisielczy szept
Widmowy blask
Otula Cię
Z Twych powozów
Piąty jest ostatnim snem
Jaworowych mar
Sen wśród Twych skał mą księgą jest
Sznur krwi
Nie zetrze Cię
Obrazy dusz
Snujących blask
Są krwią
Prastary czas
Stos woła cię
Byś poszedł na to wzgórze święte
Ofiarę złożyć z dni wyklętych
Na jaworowym martwym łożu
Ołtarzu zapomnianych bogów
Tam gdzie prastare śpią legendy
Tam wilczy pysk pożera księżyc
Tam na całunie naszych grobów
Zapalam jaworowy płomień
Tam dusze zmarłych są zaklęte
Tam nóż do żył a do ust pętla
Tam strach z szacunkiem w krwi urojeń
Tam zawsze płonie święty ogień

(c) HEINDENRICUS 2016